boys-1149665_1920

Dlaczego nie zorganizuję kolonii w tym roku?

Razem ze szkołami językowymi mieliśmy w planie organizację w tym roku kolonii językowych w Polsce. Miejsca zostały sprzedane na samym początku roku. Cieszyliśmy się i szykowaliśmy fantastyczny program dla naszych małych kolonistów.

Później przyszedł koronawirus, zamykanie Państwa, zamrożenie naszej działalności, czekanie na luzowanie obostrzeń.

W końcu się doczekaliśmy, możemy zacząć działać ponownie. Co prawda organizując wyjazdy tylko po Polsce, ale to jest już coś.
Ponieważ miałam w wakacje zaplanowane głównie wyjazdy krajowe ucieszyłam się po tych wiadomościach.

Radość trwała krótko, 29 maja na stronie www.gov.pl zostały opublikowane wytyczne MEN, GIS i MZ dla organizatorów wypoczynku dzieci i młodzieży w 2020 roku. Czytając te wytyczne wyobrażałam sobie jak będzie w czasach koronawirusa wyglądała taka kolonia.

Miał być super program, zajęcia i na miejscu, ale również mieliśmy zaplanowane wycieczki. Dzieci umawiały się jak kto z kim będzie spał w pokoju. Przecież najważniejsi na koloni są koledzy i koleżanki, kontakt i relacje z wychowawcami.

Przyznam, że nie wyobrażałam sobie moich kolonii w nowych warunkach.

Wiele wytycznych można spełnić, jednak ja oczami wyobraźni widzę koncentrację tylko na dezynfekcji, myciu rąk, sprawdzaniu temperatury, wzywaniu pielęgniarki, bo ktoś się źle czuje. Kontrolowanie, żeby koloniści zachowywali dystans społeczny, żeby grupy nie kontaktowały się ze sobą, żeby o odpowiednich porach jedna schodziła, na zajęcia, czy na posiłek…uffff…znowu dezynfekcja, mycie rąk, sprawdzanie dystansu i ciągle to samo.

Powiesz na pewno, przestań jesteś panikarą, to tak nie musi wyglądać. Będzie dobrze, nikt nie zachoruje, a te dezynfekcje i mycie rąk nie będzie takie straszne.

Jeżdżę z dziećmi i młodzieżą na kolonie, obozy i wycieczki szkolne od 20 lat. Wiem jak zachowują się dzieci na kolonii, chcą być razem, chcą się bawić, rozmawiać wygłupiać. Nie chcą być izolowane – to po pierwsze. Po drugie, prawie zawsze na kolinii jakieś dziecko/dzieci czują się źle: katar, głowa boli, noga boli, brzuch boli i…ta nieszczęsna gorączka!!! Teraz to będzie przekleństwo, oby nikt jej nie miał!!! Jeśli nikt nie będzie jej miał to super, ale co zrobić jak temperatura będzie 37,5 lub wyżej???!!!
I tutaj pojawiają się schody. Niby prosta procedura:

pielęgniarka, lekarz, szpital, później decyzja z Sanepidu co zrobić. Czekasz i modlisz się, żeby to nie był koronawirus .

Minister Edukacji Narodowej w wywiadzie dla www.wpolityce.pl daje wskazówki:

„Podkreślił, że w przypadku podejrzenia przypadku koronawirusa na koloniach, należy skontaktować się z powiatową stacją epidemiologiczną.

To sanepid będzie decydował, czy ewentualna kwarantanna byłaby na terenie ośrodka i czy w ogóle ona jest potrzebna

— zaznaczył.

Gdyby okazało się, że jakieś dziecko, czy opiekun jest zakażone, to wówczas ta osoba, jeżeli byłaby w poważniejszym stanie, powinna trafić do szpitala, a pozostałe osoby powinny przebywać na kwarantannie -wyjaśnił szef MEN.

I wydaje się logicznym, że takim miejscem kwarantanny mógłby być ośrodek wypoczynkowy, czy miejsce obozu

— dodał minister edukacji.”

Świetnie! Mamy gotowe rozwiązanie.

Jednak ja się dalej pytam:

  • czy kwarantannie zostają poddani wszyscy uczestnicy i kadra kolonii?
  • gdzie ma się odbyć kwarantanna?
  • kto zapłaci za świadczenia jeśli ona ma się odbyć w ośrodku, w którym organizujesz kolonię?
  • kto się będzie opiekował uczestnikami, jeśli np. zachorowanie będzie na kilka dni przed końcem kolonii lub obozu?

Pamiętajmy też, że rodzice są dla nas mili dopóki im dzieciom się nic nie dzieje. Większość z nas zapewne ma swoje dzieci więc wie, że są one dla nas największym skarbem. Być może spotkaliście się z wygórowanymi oczekiwaniami i roszczeniami rodziców wcześniej przy organizacji innych wyjazdów. Być może jeszcze tego nie doświdczyliście.
Ja jestem ostrożna, kilka razy miałam przyjemność rozmówi z rodzicami z powodu na prawdę błahych rzeczy czy zdarzeń. Wolę oszczędzić zarówno sobie jak i rodzicom niepotrzebnego stresu.

Zdaję sobie też sprawę, że wiele biur podróży decyduje się na organizację kolonii i obozów w tym roku. Wielu rodziców czeka na oferty i wiele dzieci i młodzieży chce gdzieś w końcu wyjechać.
Każdy ponosi odpowiedzialność za swoje decyzje.
Ja w tym roku nie zdecyduję się na organizacje zaplanowanych wcześniej kolonii. Być może nic by się nie stało, być może byłyby to najlepsze kolonie jakie do tej pory zorganizowałam. Już teraz nie zastanawiam się nad tymi kwestiami.
Decyzja została podjęta.
Na kolonie i obozy z moim biurem będzie można prawdopodobnie pojechać w przyszłym roku.

Dla mnie jest zbyt wiele pytań, na których nie ma odpowiedzi. Sytuacja w kraju poprzez koronawirusa jest wciąż nie stabilna.
Życzę powodzenia wszystkim tym, którzy są organizatorami wyjazdów, życzę cudownych chwil wszystkim uczestnikom.

Mam nadzieję, że koronwawirus nie przysporzy więcej problemów.


D

Tags: No tags

Add a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *